Statystyki indeksowania w Google Search Console
Statystyki indeksowania w Google Search Console to zaawansowany raport, który pokazuje szczegółową historię wizyt Googlebota na Twojej stronie z ostatnich 90 dni. Raport ten pozwala dokładnie śledzić liczbę żądań robotów, czas odpowiedzi serwera, rozmiar pobieranych plików oraz problemy z dostępnością hosta. To ważne narzędzie diagnostyczne, dzięki któremu możesz sprawdzić, jak sprawnie Google „przegląda” Twój serwis i czy nie napotyka przy tym problemów technicznych.
Dla właścicieli większych stron statystyki te działają jak zapis z monitoringu, który pokazuje każdą wizytę robota. Z ich pomocą można wykryć momenty, w których serwer nie radził sobie z ruchem albo gdy błędny zapis w pliku robots.txt zablokował dostęp do kluczowych podstron. Choć raport jest kierowany głównie do witryn z ponad 1000 podstron, każdy poważnie podchodzący do SEO twórca strony powinien umieć z niego korzystać, by na bieżąco kontrolować stan techniczny serwisu.
Czym są statystyki indeksowania w Google Search Console?
Co oznacza indeksowanie w Google?
Indeksowanie to kilkuetapowy proces, w którym Google odkrywa, analizuje i zapisuje informacje o stronach internetowych w ogromnej bazie danych – indeksie. Można to porównać do katalogu bibliotecznego: aby Twoja książka (strona) mogła zostać znaleziona przez czytelnika (użytkownika), bibliotekarz (Googlebot) musi ją najpierw przeczytać, ocenić i odłożyć na odpowiednią półkę. Proces ten składa się z trzech głównych kroków: wykrycia adresów URL, skanowania ich zawartości (crawlowania) oraz zapisania ich w indeksie Google.

Publikacja treści na stronie nie oznacza automatycznego pojawienia się jej w wynikach wyszukiwania. Googleboty muszą regularnie odwiedzać serwis, aby znaleźć nowe lub zmienione podstrony. Dzięki indeksowaniu strona może pojawiać się w wynikach SERP oraz w innych usługach, takich jak Google Discover. Bez przejścia tego procesu Twoja witryna jest niemal niewidoczna w ruchu organicznym i trafiają na nią głównie osoby znające jej dokładny adres.
Jakie dane pokazuje raport statystyk indeksowania?
Raport statystyk indeksowania to źródło wiedzy o stanie technicznym serwisu. Pokazuje przede wszystkim łączną liczbę żądań Googlebota, co pozwala sprawdzić, jak intensywnie Google skanuje witrynę. Dane są podzielone według kilku ważnych kryteriów:
- kodu odpowiedzi HTTP (np. 200, 404, 5xx),
- typu pliku (HTML, JavaScript, obrazy, CSS itd.),
- celu indeksowania (odkrycie nowych stron vs. odświeżenie znanych),
- typu Googlebota (smartfon, komputer, AdsBot, Googlebot-Obrazy itp.).
Raport pokazuje też całkowity rozmiar pobierania w bajtach oraz średni czas odpowiedzi serwera. Bardzo ważna jest sekcja „Stan hosta”, w której znajdziesz informacje o dostępności witryny z ostatnich 90 dni, wraz z wykresami:
- wyszukiwania DNS,
- łączenia z serwerem,
- pobierania pliku robots.txt.
Wszystkie dane są prezentowane na interaktywnych wykresach w czasie, dzięki czemu łatwo powiązać nagłe skoki lub spadki ruchu robotów z konkretnymi zmianami wprowadzonymi na stronie.
Dlaczego statystyki indeksowania są ważne dla właścicieli stron?
Jak statystyki indeksowania pomagają w SEO?
W SEO statystyki indeksowania są podstawą pracy nad techniczną stroną serwisu. Pozwalają wychwycić miejsca, które mogą ograniczać widoczność strony. Jeśli średni czas odpowiedzi serwera szybko rośnie, Googlebot może zacząć rzadziej odwiedzać witrynę, przez co indeksowanie nowych treści będzie trwało dłużej. Obserwując te dane, specjalista SEO może zareagować, zanim problemy przełożą się na spadki pozycji w wynikach wyszukiwania.
Analiza raportu pozwala też sprawdzić, jak Google wykorzystuje tzw. crawl budget (budżet indeksowania). Jest to szczególnie ważne dla dużych serwisów i sklepów online. Jeśli robot traci czas na skanowanie stron z błędem 404 lub mało ważnych zasobów, może nie starczyć mu „mocy” na nowe produkty czy artykuły. Statystyki GSC jasno pokazują, czy struktura linków i mapa witryny działają skutecznie, czy trzeba je poprawić.

Korzyści z regularnego monitorowania indeksowania
Częste sprawdzanie raportu pozwala wcześnie zauważyć anomalie, np. nagły wzrost błędów serwera (5xx) lub problemy z dostępem do pliku robots.txt. Szybka reakcja chroni stronę przed czasowym usunięciem z indeksu. Informacja o tym, że Googlebot ma kłopot z połączeniem się z hostem, pozwala skontaktować się z dostawcą hostingu i naprawić sytuację, zanim użytkownicy zaczną trafiać na niedziałającą witrynę.
Monitorowanie indeksowania pomaga również ocenić efekt wprowadzonych zmian. Jeśli po przesłaniu nowej mapy witryny lub zmianie linkowania wewnętrznego widzisz wzrost liczby żądań w kategorii „Wykrycie”, jest to znak, że Google szybciej odnajduje nowe podstrony. Dzięki temu masz większą kontrolę nad procesem, który wielu osobom wydaje się nieprzewidywalny.
Jak czytać zmiany w statystykach indeksowania?
Zmiany warto zawsze analizować w szerszym tle. Nagły wzrost liczby żądań nie zawsze jest pozytywny – może wynikać z odblokowania dostępu w robots.txt, ale także z błędów w przekierowaniach, które powodują, że robot krąży po tych samych adresach. Spadek liczby żądań może z kolei oznaczać wolniejszy serwer lub niższą ocenę treści, przez co Google rzadziej wysyła roboty, by je odświeżały.
Dobrą praktyką jest zestawianie danych z raportu z harmonogramem prac programistycznych na stronie. Jeśli 10 stycznia 2026 roku dodałeś nową sekcję w sklepie, wzrost wizyt Googlebota w tym czasie jest normalny i pożądany. Jeśli jednak nic nie zmieniałeś, a statystyki mocno się wahają, warto sprawdzić, czy nie doszło do ataku lub błędu w skryptach, który tworzy tysiące zbędnych adresów URL.
Jak korzystać z raportu statystyk indeksowania w Google Search Console?
Jak przejść do raportu statystyk indeksowania?
Aby otworzyć raport, zaloguj się do Google Search Console, a następnie przejdź do sekcji Ustawienia (ikona zębatki w menu bocznym). W części „Indeksowanie” znajdziesz pozycję „Statystyki indeksowania”. Po kliknięciu „Otwórz raport” zobaczysz główny widok podsumowania. Ta sekcja jest przeznaczona dla użytkowników, którzy chcą dokładniej poznać techniczne działanie wyszukiwarki.
Raport jest dostępny tylko dla usług najwyższego poziomu (domenowych lub z prefiksem URL na najwyższym poziomie). Jeśli masz zweryfikowany tylko subfolder (np. example.com/blog/), ten raport się nie pojawi – trzeba zweryfikować całą domenę. Po wejściu w raport zobaczysz na górze ogólny stan hosta, a niżej interaktywne wykresy, które można filtrować według dat, by obserwować dłuższe trendy.
Jakie wykresy i tabele znajdziesz w raporcie?
Główny wykres pokazuje trzy metryki:
- łączną liczbę żądań,
- całkowity rozmiar pobierania,
- średni czas odpowiedzi.

Każdą z nich możesz włączyć lub wyłączyć, klikając odpowiedni kafelek nad wykresem. Pod wykresem znajdują się tabele grupujące dane. Każdy wiersz w tabeli (np. konkretny kod odpowiedzi czy typ pliku) jest klikalny. Po jego wybraniu GSC pokaże widok ze szczegółami oraz listą przykładowych adresów URL, które wygenerowały dane żądanie.
Trzeba pamiętać, że listy te są próbką (zwykle do 1000 wierszy), ale dobrze oddają skalę problemu. Tabele są kluczowe do podziału problemów na grupy – pozwalają szybko sprawdzić, czy błędy 404 dotyczą obrazów, CSS, czy stron HTML, co znacznie przyspiesza naprawę.
Jak analizować łączną liczbę żądań robota?
Łączna liczba żądań obejmuje wszystkie zapytania do Twojej witryny, zarówno zakończone powodzeniem, jak i przerwane (np. z powodu błędów DNS lub robots.txt). Przy analizie tej wartości dobrze jest szukać stałości. Gwałtowne skoki mogą oznaczać odkrycie dużej ilości nowych treści lub pojawienie się błędu, który generuje nieskończoną liczbę adresów URL (tzw. pułapka dla robotów).
Długotrwały spadek przy niezmienionej liczbie podstron to sygnał ostrzegawczy. Może oznaczać spowolnienie serwera lub niższą ocenę zawartości, przez co Google rzadziej ją odwiedza. Każde żądanie tego samego URL jest liczone osobno, co pozwala ocenić, jak często Googlebot wraca do konkretnej podstrony.
Co oznacza całkowity rozmiar pobierania?
Ta metryka pokazuje łączną liczbę bajtów pobranych z witryny podczas odwiedzin robotów w danym okresie. Jeśli Googlebot zapisze np. plik CSS w pamięci podręcznej, pobierze go tylko raz, co zmniejsza ilość przesyłanych danych. Całkowity rozmiar pobierania dobrze pokazuje obciążenie, jakie ruch robotów powoduje na serwerze.
Wysokie wartości mogą wskazywać, że Twoje pliki (zwłaszcza obrazy i skrypty) są zbyt duże lub że robot musi pobierać zbyt wiele danych, żeby poprawnie wczytać stronę. Zmniejszenie rozmiaru plików pomaga zarówno użytkownikom, jak i robotom, bo Googlebot może wtedy przeskanować więcej stron przy tym samym transferze, co jest ważne przy zarządzaniu budżetem indeksowania.
Jak rozumieć średni czas odpowiedzi serwera?
Średni czas odpowiedzi to jedna z kluczowych metryk technicznych. Pokazuje, jak szybko serwer reaguje na żądanie. Najlepiej, gdy wykres jest równy i na niskim poziomie. Każdy zasób, do którego prowadzi link (obraz, skrypt, arkusz CSS), liczy się jako osobna odpowiedź, więc rozbudowane strony z wieloma zasobami będą miały tu wyższe wartości.
Jeśli pojawia się nagły wzrost średniego czasu odpowiedzi, może to oznaczać problemy z hostingiem, przeciążenie bazy danych lub błędy w kodzie, które spowalniają generowanie HTML. Gdy Googlebot zauważa, że serwer reaguje z opóźnieniem, zaczyna wolniej indeksować stronę, żeby jej nie przeciążyć. Poprawa tej metryki to prosty sposób na częstsze wizyty robota.
Najważniejsze parametry w statystykach indeksowania
Kody odpowiedzi HTTP: dlaczego są ważne?
Tabela z kodami odpowiedzi HTTP to kluczowa część raportu. Najwięcej żądań powinno zwracać kod 200 (OK), co oznacza, że strony działają poprawnie. Kody 301 i 302 informują o przekierowaniach – są normalne np. podczas przenoszenia treści, ale ich nadmiar może niepotrzebnie zużywać budżet indeksowania, bo każde przekierowanie to kolejne żądanie.
Błędy 404 (Nie znaleziono) wskazują na nieaktualne linki, natomiast kody 5xx (Błąd serwera) są szczególnie niebezpieczne, bo oznaczają, że robot nie może dostać się do treści. Warto też zwrócić uwagę na kod 304 (Nie zmodyfikowano). Oznacza on, że strona nie zmieniła się od ostatniej wizyty, dzięki czemu Googlebot może zaoszczędzić zasoby i skupić się na innych podstronach.
Statystyki według typów Googlebota
Google używa różnych robotów, a raport pokazuje, który z nich najczęściej odwiedza Twoją stronę. Obecnie pierwszeństwo ma Googlebot-Smartfon, co wynika z mobile-first indexing. Jeśli widzisz dużą aktywność robota komputerowego przy małej liczbie żądań ze smartfona, może to oznaczać kłopoty z wersją mobilną. W raporcie pojawiają się też wyspecjalizowane roboty, takie jak Googlebot-Obrazy czy Googlebot-Wideo.
Warto też zwrócić uwagę na AdsBot. Gwałtowny wzrost jego aktywności bywa związany z nowymi celami dla dynamicznych reklam w wyszukiwarce. Innym typem jest „Ładowanie zasobu strony” – to proces, w którym Google pobiera CSS i JS, by poprawnie odtworzyć wygląd strony. Obserwacja tych typów botów pomaga ocenić, czy Google analizuje Twoją witrynę pod kątem organicznych wyników wyszukiwania, czy też usług reklamowych.
Mapa witryny a indeksowanie
Mapa witryny (sitemap.xml) to ważne ułatwienie dla robotów. Choć Google potrafi odkrywać adresy URL także innymi sposobami, mapa wyraźnie przyspiesza indeksowanie, szczególnie nowych lub rzadko aktualizowanych stron. W statystykach widać wpływ mapy w kategorii „Cel indeksowania: Wykrycie”. Jeśli po dodaniu nowej mapy rośnie liczba żądań w tej kategorii, oznacza to, że Google skutecznie korzysta z podanych adresów.
Dobrze, by mapa zawierała tylko strony z kodem 200 i była regularnie aktualizowana. W GSC możesz śledzić, kiedy mapa była ostatnio odczytana i ile adresów z niej wykryto. Jeśli Google długo jej nie pobiera, możesz ją „przepingować”, czyli wysłać sygnał, że warto ją ponownie sprawdzić.
Najczęściej indeksowane typy plików
Raport pokazuje podział żądań na typy plików, m.in.: HTML, obrazy, JavaScript, CSS, PDF. Analiza tych danych pozwala ocenić, czy Googlebot nie spędza za dużo czasu na zasobach, które niewiele dają pod kątem SEO. Jeśli np. 80% żądań dotyczy plików JavaScript, warto przyjrzeć się ich ładowaniu i rozważyć m.in. renderowanie po stronie serwera (SSR).
Przekierowania są zaliczane do kategorii „Inny typ pliku”. Jeśli żądanie kończy się błędem, typ pliku jest oznaczony jako „nieznany”. Po kliknięciu w wybrany typ pliku możesz zobaczyć osobny wykres średniego czasu odpowiedzi tylko dla tej grupy, co bardzo pomaga przy pracy nad szybkością wczytywania konkretnych elementów strony.
Stan hosta i dostępność strony
Sekcja „Stan hosta” pełni rolę systemu ostrzegawczego. Idealnie powinna być całkowicie zielona, czyli bez poważnych problemów w ciągu ostatnich 90 dni. Google analizuje tu trzy obszary:
- pobieranie pliku robots.txt,
- rozwiązywanie nazw DNS,
- nawiązywanie połączenia z serwerem.
Jeśli któryś wskaźnik przekroczy określony próg (np. ponad 5% błędów DNS), stan hosta zmieni się na ostrzegawczy.
Problemy z dostępem do pliku robots.txt są szczególnie niebezpieczne. Gdy Google nie może go pobrać i nie dostaje kodu 404, wstrzymuje indeksowanie całej witryny, żeby nie złamać ewentualnych zakazów. Dlatego serwer musi zawsze poprawnie odpowiadać na żądania dotyczące tego pliku. Monitorowanie stanu hosta pozwala uniknąć sytuacji, w której Twoja strona znika z Google z powodu drobnego, ale groźnego błędu technicznego.
Najczęstsze problemy z indeksowaniem widoczne w Google Search Console
Błędy 404 i inne kody błędów
Błędy 404 są normalne, zwłaszcza gdy usuwasz stare treści lub zmieniasz strukturę adresów. Google twierdzi, że rozsądna liczba błędów 404 nie szkodzi całej domenie, ale robot marnuje na nie zasoby, które mógłby poświęcić na ważniejsze strony. Jeśli błąd 404 dotyczy podstrony, która generowała ruch, najlepiej szybko wprowadzić przekierowanie 301.
Inne błędy, takie jak 401 (Brak autoryzacji) czy 403 (Zakaz dostępu), zwykle wynikają z prób indeksowania paneli administracyjnych lub zasobów wymagających logowania. W takim przypadku najlepiej zablokować je w pliku robots.txt, aby roboty nie traciły na nie czasu i nie zaśmiecały raportów.
Problemy z plikiem robots.txt
Plik robots.txt to zestaw reguł dla robotów, lecz nieprawidłowe ustawienia mogą bardzo zaszkodzić. Klasycznym błędem jest zbyt ogólna reguła Disallow: /, która może sprawić, że cały serwis zniknie z wyników. W statystykach GSC problemy z tym plikiem pojawiają się w sekcji stanu hosta. Googlebot musi dostać jasną odpowiedź: albo istniejący plik z regułami (200 OK), albo informację, że pliku nie ma (404 Not Found).
User-agent: *
Disallow: /
Inne odpowiedzi, zwłaszcza błędy 5xx lub 429 (zbyt wiele żądań), powodują, że Google ogranicza skanowanie. Nie należy też sztucznie zmieniać odpowiedzi pliku robots.txt w zależności od User-Agenta (chyba że robisz to świadomie w określonych celach). Googlebot powinien widzieć ten plik w spójny sposób.
Tag noindex i wykluczanie stron
Tag noindex, umieszczony w sekcji <head> strony, to skuteczny sposób wykluczania konkretnych adresów z wyników wyszukiwania. W GSC takie podstrony trafiają do sekcji „Nie zindeksowano”. To dobry wybór dla stron typu regulaminy, polityka prywatności czy wewnętrzne wyniki wyszukiwania, które nie są potrzebne w Google.
<meta name="robots" content="noindex">
Problem pojawia się, gdy tag noindex przez pomyłkę trafi na ważne strony ofertowe lub wartościowe wpisy blogowe. GSC pozwala szybko wyłapać takie przypadki. Ważna jest tu różnica: robots.txt blokuje skanowanie, a noindex blokuje obecność w indeksie. Jeśli zablokujesz stronę w robots.txt, Googlebot nie zobaczy tagu noindex i strona może pojawiać się w wynikach np. na podstawie linków zewnętrznych, ale bez pełnego opisu.

Duplikaty i błędne adresy kanoniczne
Google nie lubi powtarzających się treści. Jeśli ten sam produkt jest dostępny pod wieloma adresami (np. przez różne parametry filtrowania), Google wybierze jedną wersję jako kanoniczną, a pozostałe wyłączy z indeksu. W GSC jest to widoczne jako „Duplikat, wyszukiwarka Google wybrała inną stronę kanoniczną niż użytkownik”.
Kłopot zaczyna się, gdy Google wybiera niewłaściwy adres, np. stronę główną zamiast konkretnego produktu. Może to wynikać z małej ilości unikalnej treści na danej podstronie lub błędnego ustawienia tagu rel="canonical". Analiza tych sytuacji w GSC pozwala poprawić strukturę serwisu i skupić „moc SEO” na tych adresach, które są dla Ciebie najważniejsze.
<link rel="canonical" href="https://example.com/preferowana-strona-produktu" />
Przekierowania 301 / 302
Przekierowania są potrzebne, ale w nadmiarze są szkodliwe. W raporcie każde przekierowanie liczy się jako osobne żądanie. Jeśli strona A przekierowuje na B, a B na C, Googlebot potrzebuje trzech żądań, by dotrzeć do treści. To niepotrzebne zużycie budżetu indeksowania. Warto dążyć do tego, by linki wewnętrzne prowadziły bezpośrednio do docelowego adresu z kodem 200.
Trzeba też wiedzieć, czym się różnią przekierowania 301 i 302. Kod 301 (Permanent) przekazuje „moc” na nowy adres, natomiast 302 (Temporary) sugeruje, że stary adres nadal jest podstawowy. Jeśli przekierowanie tymczasowe utrzymuje się zbyt długo, lepiej zamienić je na 301, aby uporządkować strukturę i ułatwić robotom pracę.
Ograniczona szybkość indeksowania
Gdy Twoja strona działa bardzo wolno lub generuje wiele błędów 5xx, Googlebot sam zmniejszy tempo indeksowania. To mechanizm ochronny, który ma zapobiec przeciążeniu serwera nadmiarem zapytań. W statystykach zobaczysz wtedy spadek liczby żądań i jednoczesny wzrost średniego czasu odpowiedzi.
Ograniczona szybkość indeksowania jest szczególnie dotkliwa dla serwisów newsowych, gdzie liczy się szybkie pojawienie się tekstu w wynikach. Rozwiązaniem jest praca nad wydajnością: lepszy hosting, cache, optymalizacja bazy danych i kodu. Googlebot wróci do poprzedniej intensywności dopiero wtedy, gdy strona będzie działać stabilnie i szybko.
Jak poprawić jakość indeksowania na podstawie statystyk GSC?
Jak przyspieszyć i usprawnić indeksowanie?
Poprawa indeksowania zaczyna się od usunięcia problemów technicznych. Dobrym pierwszym krokiem jest naprawa błędów 5xx i ograniczenie liczby błędów 404 w linkach wewnętrznych. Następnie warto skupić się na średnim czasie odpowiedzi. Praca nad bazą danych, skrócenie TTFB (Time To First Byte) oraz kompresja zasobów sprawią, że Googlebot obejrzy więcej stron w tym samym czasie.
Na skuteczność indeksowania wpływa także jasna hierarchia serwisu. Kluczowe strony powinny być osiągalne z poziomu strony głównej w maksymalnie 3 kliknięciach. Tam, gdzie to możliwe, warto użyć narzędzi takich jak Indexing API (dla ofert pracy czy transmisji na żywo), które pozwalają szybko zgłaszać nowe treści bez czekania na standardowe odwiedziny robota.
Praktyki pomagające zarządzać budżetem indeksowania
Dobre zarządzanie budżetem indeksowania polega głównie na tym, by robot nie tracił czasu na mało ważne elementy. Warto zablokować w robots.txt skanowanie stron niskiej jakości, np. wielopoziomowych filtrów w sklepach (jeśli produkują ogromną liczbę kombinacji), stron logowania czy wersji do druku. Dzięki temu Googlebot skupi się na kategoriach i produktach, które faktycznie mają znaczenie.
W olbrzymich serwisach (z ponad milionem podstron) bardzo ważna jest spójność linków między wersją mobilną i desktopową. Google stawia na wersję mobilną, więc jeśli na telefonach brakuje linków do części sekcji, roboty mogą je pominąć. Regularne przeglądanie raportu statystyk pomaga sprawdzić, czy budżet indeksowania nie jest marnowany na mało istotne zasoby.
Optymalizacja struktury linków i dostępności
Struktura linków powinna być prosta i przejrzysta dla użytkowników i robotów. Lepiej unikać identyfikatorów sesji w adresach URL oraz nadmiaru parametrów, które generują wiele podobnych adresów. Linkowanie wewnętrzne powinno prowadzić do stałych, zrozumiałych adresów. Dobrze jest też regularnie szukać tzw. Orphan Pages, czyli stron, do których nie prowadzą żadne linki wewnętrzne – Googlebotowi trudniej je znaleźć.
Dostępność to także brak blokad dla kluczowych zasobów, takich jak JS i CSS. Jeśli Google nie może pobrać arkusza stylów, nie oceni poprawnie wyglądu i mobilności strony, co może osłabić pozycje w wynikach. W sekcji „Typ pliku” w statystykach indeksowania możesz szybko zweryfikować, czy roboty mają dostęp do wszystkich elementów potrzebnych do prawidłowego wyświetlenia witryny.
Znaczenie aktualnej mapy witryny
Aktualna mapa witryny jest szczególnie ważna w dynamicznych sklepach internetowych. Najlepiej, jeśli generuje ją automatycznie CMS i jeśli zawiera tylko adresy, które chcesz mieć w indeksie. Gdy dodajesz dużą partię nowych produktów, odświeżenie mapy i zgłoszenie jej w GSC to najszybszy sposób przekazania tych informacji Google.
Dobrą praktyką jest dzielenie map na mniejsze pliki, np. po 1000 adresów. Ułatwia to przetwarzanie po stronie Google i lepsze śledzenie indeksowania poszczególnych części serwisu. W GSC możesz sprawdzić, ile adresów z danej mapy zostało już zindeksowanych, co jest pomocne przy ocenie skuteczności działań SEO.
Praktyczne sposoby rozwiązywania problemów z indeksowaniem w GSC
Jak zgłaszać poprawki i usunięcia w Google Search Console?
Po usunięciu problemu technicznego (np. zdjęciu tagu noindex z ważnej strony) nie musisz czekać, aż Googlebot sam ponownie ją odwiedzi. Skorzystaj z narzędzia Sprawdzanie adresu URL. Wklej tam poprawiony adres i po analizie kliknij „Poproś o zindeksowanie”. Strona trafi wtedy do szybszej kolejki, a ponowne odwiedziny zwykle następują w ciągu minut lub kilku godzin.
Gdy musisz szybko usunąć adres z wyników (np. wyciek danych, błędna oferta), użyj sekcji Usunięcia. Pozwala ona tymczasowo (na około 6 miesięcy) ukryć URL w Google. Takie usunięcie nie jest jednak trwałe – aby strona zniknęła na stałe, trzeba ją usunąć z serwera lub oznaczyć tagiem noindex, inaczej po pewnym czasie znów pojawi się w indeksie.
Kiedy warto podjąć ręczne działania?
Ręczna reakcja jest potrzebna w sytuacjach poważnych, np. gdy liczba zindeksowanych stron nagle spada o ponad 20% lub gdy stan hosta zmienia kolor na czerwony. Dotyczy to również przypadków, w których otrzymasz powiadomienie o ręcznych działaniach (karze) od Google – wtedy trzeba naprawić problemy i wysłać prośbę o ich ponowne rozpatrzenie.
Warto też zareagować, gdy ważne treści od dłuższego czasu mają status „Strona wykryta – obecnie niezindeksowana”. Może to oznaczać, że Google uznało je za mało wartościowe lub że podczas skanowania serwer był przeciążony. Dodanie mocniejszych linków wewnętrznych do takich stron oraz ich ręczne zgłoszenie w GSC często pomaga przyspieszyć ich włączenie do indeksu.
Podsumowanie informacji o statystykach indeksowania w Google Search Console
Czego nie pomijać podczas analizy raportów indeksowania?
Podczas analizy raportów szczególną uwagę zwracaj na rosnącą liczbę błędów serwera (5xx) oraz błędów DNS. To sygnały, że Twoja infrastruktura jest niestabilna i może doprowadzić do poważnych problemów wizerunkowych i spadku przychodów. Nawet jeśli strona na pierwszy rzut oka działa poprawnie, Googlebot może napotykać problemy, których nie widzisz w zwykłym użytkowaniu.
Nie pomijaj także sekcji „Strona zaindeksowana bez zawartości”. To rzadki, ale poważny problem, często dotyczący stron opartych na JavaScript, gdzie Google widzi pustą stronę mimo istnienia treści. W takiej sytuacji Twoje teksty i grafiki nie pracują na widoczność. Zawsze sprawdzaj w narzędziu do testowania adresów URL w GSC, czy kluczowe podstrony renderują się dla robota tak samo, jak dla użytkownika.
Jak używać statystyk do rozwoju widoczności strony?
Statystyki indeksowania to nie tylko narzędzie do szukania błędów, ale także wsparcie przy planowaniu rozwoju. Analizując, które typy plików i części serwisu Google odwiedza najczęściej, możesz lepiej dopasować strategię. Jeśli widzisz, że robot wyjątkowo szybko indeksuje wpisy blogowe, warto rozważyć częstsze publikacje i mocniejsze rozwijanie tego obszaru.
Dane o czasie odpowiedzi można wykorzystać, by stać się jednym z najszybszych serwisów w branży. W 2026 roku, gdy użytkownicy oczekują szybkiego dostępu do informacji, każda urwana milisekunda czasu ładowania poprawia doświadczenia użytkownika (UX) i wspiera pozycje w wynikach. Statystyki indeksowania w GSC dostarczają twardych danych, dzięki którym możesz planować inwestycje w technologię i treści oraz budować stabilną i bezpieczną widoczność w ekosystemie Google.