Globalne Horyzonty: Koniec z kulturą zapierdolu - sztuka efektywności bez wypalenia

Artykuł powstał na podstawie odcinka podcastu Globalne Horyzonty, w którym rozmawiam z wyjątkowymi ludźmi ze świata technologii, biznesu i kultury.
Gościem odcinka był Mateusz Sobieraj, przedsiębiorca i założyciel organizacji takich jak Ad Cookie czy Dream Go. W wieku 35 lat przeszedł na swoistą „emeryturę”, prowadzi podcast Sztuka Zdrowej Wydajności i pomaga liderom oraz organizacjom zwiększać efektywność przy jednoczesnym dbaniu o dobrostan ich samych oraz ich zespołów.
W rozmowie poruszyliśmy tematy:
- strategii osiągnięcia niezależności finansowej w młodym wieku
- nowego podejścia do pojęcia „emerytury”
- sztuki produktywności bez wypalenia zawodowego
- praktycznych narzędzi zarządzania czasem i energią
- budowania zdrowych nawyków w organizacji
- walki z kulturą zapierdolu w polskich firmach
- konkretnych wskazówek dla przepracowanych liderów
Emerytura w wieku 35 lat – nowe podejście do niezależności
Mateusz reprezentuje nowe pokolenie przedsiębiorców, którzy przedefiniowują tradycyjne pojęcie emerytury. Dla niego emerytura to nie zaprzestanie pracy, ale osiągnięcie niezależności finansowej, która pozwala wybierać rodzaj wykonywanej pracy.
„Emerytura jest oczywiście związana ze zbudowaniem niezależności finansowej, czyli oddzieleniem tego, że twój dochód zależy od tego, ile ty sam pracujesz. Jeżeli uda ci się to osiągnąć, to ta niezależność, którą zyskujesz, jest clue.”
Ta niezależność oznacza możliwość wykonywania tylko takiej pracy, jaką się lubi, z ludźmi, których się ceni, w sposób i czasie, jaki się wybiera. Mateusz podkreśla, że ambitne jednostki nie są w stanie długo przebywać w bezczynności – potrzebują nowych wyzwań i projektów, które ich napędzają.
Jego obecna codzienność to przemyślany rytm, który pozwala na maksymalną efektywność przy zachowaniu zdrowia i równowagi. Pracuje około 5-6 godzin dziennie przez tydzień, następnie ma tydzień urlopu miesięcznie, który przeznacza na naukę nowych umiejętności – od surfingu po golf.
Produktywność vs krzątanina – fundamentalna różnica
Kluczem do zrozumienia efektywnej pracy jest odróżnienie produktywności od zwykłego bycia zajętym. Mateusz definiuje produktywność jako stosunek generowanego rezultatu do ilości włożonego czasu i zasobów.
„Świat ma w dupie nasze starania. Liczą się rezultaty. Jak my często, zwłaszcza przedsiębiorcy, lubimy gloryfikować ciężką pracę, lubimy chwalić się tym, ile poświęcamy dla swojej firmy, ale rynek ma to gdzieś.”
Problem polega na tym, że często pracujemy 10-12 godzin dziennie, czujemy się zmęczeni, ale tak naprawdę wykonujemy tylko zadania operacyjne – odbieramy telefony, odpisujemy na maile, uczestniczymy w spotkaniach. To maintenance firmy, ale nie rozwój.
Prawdziwa produktywność oznacza wykonanie 2-3 strategicznych ruchów, które faktycznie pchają firmę do przodu. Czasem można to zrobić w 8 godzin zamiast 12, generując lepszy rezultat przy mniejszym nakładzie energii.
Time and Energy Audit – narzędzie transformacji
Jednym z najważniejszych narzędzi, które Mateusz poleca, jest Time and Energy Audit z książki „Buy Back Your Time”. To praktyczne ćwiczenie pozwala świadomie przeanalizować sposób spędzania czasu.
„Wypisujecie sobie taki dziennik, co najmniej przez 10 dni i wypisujecie wszystko, co robicie w ciągu dnia w interwałach co 15 albo 30 minut. Wszystko – ile czasu piszecie posty, ile czasu siedzicie na spotkaniach, ile czasu robicie zakupy.”
Następnie każdą czynność należy wycenić na skali 1-4 dolarów (jak w TripAdvisor), odpowiadającą temu, ile kosztowałoby zlecenie tej czynności komuś innemu. Strategiczne zadania to 3-4 dolary, rutynowe czynności to 1-2 dolary.
Kolejnym krokiem jest oznaczenie kolorami: zielonym to, co dodaje energii i sprawia radość, czerwonym to, co wysysa z energii. Ta analiza pozwala zidentyfikować zadania do delegacji lub eliminacji w pierwszej kolejności.
Deep Work w praktyce – jak nie zmarnować najlepszego czasu
Koncepcja Deep Work jest szeroko znana, ale w praktyce często się wywala. Mateusz identyfikuje trzy główne błędy w jej wdrażaniu.
Po pierwsze, rozpoczynanie dnia od sprawdzania maili i komunikatorów zamiast od Deep Work. Gdy otworzysz wszystkie pętle komunikacyjne, trudno jest się później skupić na zadaniu koncepcyjnym.
„Jak nie zaczynasz od deep worku i otworzysz najpierw wszystkie maile, komunikatory i pętle, czym ty masz się dzisiaj zająć, to turbo trudno ci jest się wyłączyć i skupić się na zadaniu koncepcyjnym.”
Po drugie, zła selekcja zadań – przepalanie najlepszego czasu dnia na czynności niewymagające wysokiej koncentracji kognitywnej, jak odpisywanie na maile czy poprawianie slajdów.
Po trzecie, brak przygotowania materiałów referencyjnych. Jeśli podczas Deep Work okazuje się, że brakuje jakichś dokumentów i trzeba wejść na maila, sesja przepada – znajdziemy tam wiele innych „ważnych” rzeczy wymagających uwagi.
Matryca Eisenhowera – dlaczego nie działa i jak ją naprawić
Popularna matryca zadań ważne/nieważne, pilne/niepilne często zawodzi w praktyce. Problem polega na tym, że ludzie nie potrafią rozpoznać, co jest naprawdę ważne – wszystko wydaje się ważne.
„Nagle wszystko jest ważne i pilne. Czy spotkanie z tym klientem jest ważne? No jest ważne, no bo to jest mój ważny klient, więc zaznaczam jako ważne. I nagle większość zadań jest oznaczona jako ważne.”
Mateusz proponuje zamianę kategorii „ważne/nieważne” na „strategicznie istotne/operacyjne” lub „praca nad firmą/w firmie”. Ten switch pomaga lepiej zrozumieć różnicę między zadaniami, które rozwijają biznes, a tymi, które jedynie podtrzymują obecny stan.
Strategicznie istotne jest na przykład zawiązywanie nowych sojuszy, opracowywanie procesów, przemyślenie strategii. Operacyjna kategoria zawiera spotkania, raporty, maile – maintenance biznesu.
Planowanie wielohoryzontowe – od roku do dnia
Efektywne planowanie wymaga myślenia w kilku horyzontach czasowych. W perspektywie rocznej można zaplanować główne wydarzenia firmowe, urlopy, a także jedno „once in a lifetime experience” – coś, co będzie nas jarać samym oczekiwaniem.
W perspektywie kwartalnej planuje się kluczowe spotkania z klientami i wydarzenia. Miesięcznie ustala się rytm pracy – na przykład 2 dni na strategię, jeden weekend z rodziną offline.
Tygodniowo warto stworzyć „Perfect Week” – wzorcowy rytm, który będzie służył jako szablon. W skali dziennej można planować od ogólnego poziomu (3 najważniejsze zadania) po szczelny time boxing.
Kultura zapierdolu – czy się zmienia?
Mateusz obserwuje pozytywne zmiany w polskim podejściu do pracy. Coraz więcej przedsiębiorców zgłasza się po pomoc prewencyjnie, nie czekając aż organizm da sygnały przeciążenia.
„Coraz więcej jest tych osób, którzy chcą zadziałać prewencyjnie. Na przykład founder startupu, który dostał olbrzymią rundę finansowania i wie, że kolejne kilka lat to będzie rollercoaster.”
Problem jednak nadal istnieje. Wielu liderów wciąż myśli, że ciężka praca sama w sobie jest wartością, a nie narzędziem do osiągnięcia rezultatów. Nie rozumieją, że efektywność w biznesie wymaga strategicznego myślenia, a nie tylko godzin spędzonych w biurze.
Kluczem jest zmiana mindset’u z „pracuję ciężko” na „pracuję mądrze”. Biznes powinien służyć właścicielowi, a nie odwrotnie – inaczej biznes ma nas, a my jesteśmy jego pracownikami.
Budowanie zdrowej kultury organizacyjnej
Zmiana kultury pracy musi zacząć się od liderów.
„Jak founder czy CEO nie przejdzie tej transformacji i nie zrozumie tego, że da się pracować zdrowo i wydajnie, to niewiele się zmieni w całej kulturze organizacyjnej.”
Praktyczne działania obejmują wprowadzenie dni bez spotkań, ograniczenie częstotliwości sprawdzania komunikatorów, projektowanie środowiska pracy pod kątem zdrowia pracowników. Ważne jest też świadome podejście do nadgodzin – dyskusja powinna dotyczyć ich unikania, a nie nagradzania.
Mateusz zwraca uwagę na konieczność szacunku dla urlopu. Urlop to absolutne wyłączenie, nie praca pod palmą. Wymaga to odpowiedniego przygotowania, utworzenia procedur delegacyjnych i zapewnienia backup’u dla kluczowych procesów.
IKIGAI – znajdowanie sensu w pracy
Aby uniknąć wypalenia, ważne jest znalezienie tego, co naprawdę chcemy robić w życiu. Mateusz poleca framework IKIGAI, który pomaga zidentyfikować aktywność łączącą cztery elementy: to, co kochamy robić, to, w czym jesteśmy dobrzy, to, czego świat potrzebuje, i to, za co ktoś zapłaci.
„Wypiszcie sobie rzeczy, których chcielibyście więcej w swoim życiu. Więcej ćwiczyć, więcej czasu z rodziną. Chcielibyście mieć więcej czasu na czytanie, więcej czasu na pisanie.”
Kolejnym krokiem jest kwantyfikacja – ile konkretnie godzin, kiedy, w jaki sposób. Najważniejsze jest jednak określenie, z czego jesteśmy gotowi zrezygnować, aby zrobić miejsce na to, co ważne. Rezygnowanie jest najtrudniejsze, ale kluczowe dla sukcesu.
Praktyczne wskazówki dla przepracowanych liderów
Na zakończenie rozmowy Mateusz podaje konkretne wskazówki. Trzy rzeczy do wdrożenia już teraz: śpij 7-9 godzin, minimum 25 minut aktywności fizycznej dziennie, rób przynajmniej 1-2 sesje Deep Work tygodniowo.
Trzy błędy do uniknięcia: nie próbuj wdrażać wszystkiego idealnie od razu – lepiej zacząć niedoskonale niż nie zacząć wcale. Nie czekaj za długo z wdrażaniem – często nie potrzebujesz siedmiu kursów, żeby za coś się zabrać. Przyjmij odpowiedzialność za rzeczy, które do ciebie spływają – nad wieloma z nich masz wpływ.
„Cele są ważne, bo one często określą Ci ścieżkę dotarcia, ale finalnie to ta ścieżka i egzekucja. W firmie możesz mieć piękną strategię, ale jak masz kiepską egzekucję, to nic ci z tej strategii.”
Na zakończenie
Rozmowa z Mateuszem Sobierajem pokazuje, że można osiągnąć sukces finansowy i zawodowy bez poświęcania zdrowia. Kluczem jest przemyślane podejście do produktywności, świadome zarządzanie czasem i energią oraz odróżnienie pracy strategicznej od operacyjnej.
Najważniejszą lekcją z tej rozmowy jest zrozumienie, że efektywność w biznesie nie polega na ilości przepracowanych godzin, ale na jakości podejmowanych decyzji i wykonywanych działań. W dobie gloryfikowania „kultury zapierdolu” taka postawa może wydawać się kontrowersyjna, ale przynosi lepsze rezultaty długoterminowe.
Historia Mateusza dowodzi, że można zbudować biznes, osiągnąć niezależność finansową i jednocześnie zachować zdrowie oraz równowagę życiową. Wymaga to jednak świadomości, systematyczności i odwagi, aby zrezygnować z tego, co dobre – na rzecz tego, co najlepsze.